Borelioza a stwardnienie rozsiane

Powiązanie boreliozy ze stwardnieniem rozsianym, ALS, chorobą Parkinsona

Stwardnienie rozsiane choroba Parkinsona leczenie niekonwencjonalne

Co można zrobić z punktu widzenia medycyny holistycznej w przypadku podejrzenia stwardnienia rozsianego, choroby Parkinsona lub występowania innej choroby demielinizującej układ nerwowy, a także w sytuacji, w której już wiadomo, że taka choroba występuje

Wprowadzenie

Borelioza to choroba mimikująca stwardnienie rozsiane, której objawy mogą być podobne do objawów SM oraz demielinizująca układ nerwowy. W niektórych przypadkach stwardnienie rozsiane mogło zostać błędnie zdiagnozowane, a w rzeczywistości jest to borelioza, której nie towarzyszy jeszcze stwardnienie rozsiane. Nasza Przychodnia spotyka takie przypadki, szczególnie jeśli SM było rozpoznane wiele lat temu, kiedy borelioza nie była jeszcze dobrze znana. Często taka „fałszywa” diagnoza SM jest utrzymywana przez lata, mimo że objawy wskazują, iż nie jest to SM. Szczególnie należy być czujnym przy tzw. początkowym stadium SM, bo jeśli utrzymuje się ono zbyt długo to mogło dojść do błędnej diagnozy. Także lekka postać SM, która się nie rozwija przez lata powinna budzić zainteresowanie. Należy jednak pamiętać, iż stwardnienie rozsiane jest wywoływane m.in. przez boreliozę i w przypadku kiedy potwierdzi się obecność SM, to zwykle należy się także spodziewać boreliozy, nawet jak testy medyczne nie potrafią jej wykryć. Częściej mamy jednak do czynienia z sytuacją odwrotną (szczególnie u młodzieży i młodych osób), gdzie test niekonwencjonalny (biorezonansowy) u osoby chorej na boreliozę wykrywa niestety także SM, którego nie potwierdzają jeszcze testy medyczne, ze względu na początki choroby i dopiero lekkie pojawiające się symptomy. Brak symptomów mimo pozytywnego testu na SM można określić jako ryzyko wystąpienia SM w przyszłości u takiej osoby. Na poziomie energetycznym poprzez biorezonans choroba ta już jest jednak wykrywalna. Te przypadki niestety są dużo częstsze od sytuacji kiedy występuje fałszywa diagnoza SM u pacjenta „tylko” z boreliozą. Bakterie borrelia biorą także udział w powstawaniu innych ciężkich schorzeń degenerujących układ nerwowy, szczególnie przy chorobie Parkinsona. Dodatkowo są znajdowane u każdej osoby z ALS (SLA). Występują one na szczęście rzadziej od stwardnienia rozsianego, bo SM jest wykrywane niestety coraz częściej i to u bardzo młodych osób. SM sprawia wrażenie, że staje się obecnie plagą. Doświadczenie naszej Przychodni wskazuje, że nie ma stwardnienia rozsianego, choroby Parkinsona lub ALS bez boreliozy. Można nawet powiedzieć, że stwardnienie rozsiane jest objawem (symptomem) boreliozy z autoagresją, chociaż oficjalna medycyna tego nie potwierdza, a niektórzy lekarze głównego nurtu temu zaprzeczają. Borelioza jest główną, ale nie jedyną przyczyną zachorowania na SM, zwykle wykrywa się jeszcze kilka innych charakterystycznych obciążeń. Medycyna akademicka uważa oficjalnie stwardnienie rozsiane, podobnie jak stwardnienie zanikowe boczne za chorobę nieuleczalną o nieznanej etiologii. Na SM oferowane są terapie sterydami, interferonem, mimo że są bardzo toksyczne, to mają za zadanie jedynie spowolnić rozwój tej choroby, ale nie zapewniają wyzdrowienia i nie każdemu choremu w ogóle pomagają. Przy ALS (SLA) nie jest oferowane w Polsce leczenie, gdyż skuteczne leki nie są dostępne lub na razie nie istnieją. W niektórych krajach są prowadzone eksperymentalne terapie i przeszczepy komórek macierzystych, ale one na razie co najwyżej spowalniają rozwój choroby

Testy sprawdzające

Wykonujemy biorezonansowy test sprawdzający, czy chorujesz na SM, czy może to jednak borelioza. Dysponujemy także testem diagnozującym na poziomie energetycznym inne choroby układu nerwowego (np ALS, chorobę Parkinsona), nawet jeśli medycyna akademicka nie może jeszcze postawić diagnozy lub jest to bardzo początkowy etap choroby lub jedynie ryzyko jej rozwoju w przyszłości. Natomiast w przypadku kiedy już wiesz, że jesteś chory na stwardnienie rozsiane, masz początki choroby Parkinsona lub innej choroby autoimmunologicznej, warto wykonać Specjalistyczny test pozwalający kompleksowo wykryć wszystkie powiązane z tymi chorobami obciążenia (ich możliwe przyczyny). Możliwe jest następnie wdrożenie specjalistycznego protokołu terapeutycznego BICOM przy chorobach autoimmunologicznych, który jest w stanie zatrzymać rozwój wielu tych chorób. Nie należy jednak liczyć na wstrzymanie rozwoju lub wyleczenie ALS lub Cukrzycy I typu. Nasza Przychodnia nie ma doświadczeń z leczeniem takich osób, gdyż wszystkie osoby z ALS, które podjęły leczenie boreliozy nie dokończyły go, przerywając je w trakcie. Nie ma więc doświadczenia, czy „zaleczenie” boreliozy i wyleczenie koinfekcji tej choroby jest w stanie zatrzymać rozwój ALS, tak jak to ma zwykle miejsce przy SM lub nawet Parkinsonie, o ile leczenie jest rozpoczęte na wczesnym jego etapie. W przypadku cukrzycy typu I osoby mają zwykle tak zniszczoną trzustkę (cukrzyca jest wykryta dopiero kiedy trzustka jest już zniszczona), że leczenie boreliozy i koinfekcji nie jest w stanie odwrócić tych zmian.

Niekonwencjonalna terapia na generatorze plazmowym oraz na maszynach BICOM - holistyczne podejście do chorób autoimmunologicznych

Stwardnienie rozsiane i inne choroby autoimmunologiczne, w tym choroba Parkinsona, fibromyalgia, łuszczyca stawów, twardzina jest to pewnego rodzaju skłonność organizmu, który w ten sposób patologicznie reaguje na obecność określonych toksyn i obciążeń, wśród których zwykle zawsze jest obecna borelioza. Ponieważ nie jest ona jedyną przyczyną tych chorób, więc skupianie się wyłącznie na fizycznej eliminacji boreliozy to za mało aby zatrzymać te choroby i takie leczenie będzie nieskuteczne. Czasem wręcz leczenie samej boreliozy bez innych zabiegów powoduje pogorszenie stanu chorego. Konieczne jest uruchomienie specjalnego protokołu terapeutycznego BICOM przy chorobach autoimmunologicznych. Jest to seria różnych zabiegów biorezonansowych wykonywanych przez naszą Przychodnię, trwających w praktyce wiele miesięcy z różnym ich nasileniem, których celem jest przywrócenie samoregulacji w organizmie przy równoległym likwidowaniu w odpowiedniej kolejności toksyn, obciążeń i patogenów. Niezbędne są jednak istotne zmiany w stylu życia i przyzwyczajeniach żywieniowych chorego, wdrożenie odpowiednich suplementów i ziół, detoksykacja organizmu, dieta, a także odciążenie organizmu od stałego wpływu silnego pola elektromagnetycznego z mikrofalowych urządzeń nadawczo-odbiorczych i technologii bezprzewodowych. A więc potrzebne są działania na kilku frontach łącznie. Niektóre z tych elementów trzeba prowadzić przez 8 – 24 miesiące, a odpowiednią dietę i dbanie o detoksykację organizmu praktycznie nawet dożywotnio. Nie można „spocząć na laurach” i po uzyskaniu znacznej poprawy swojego stanu lub wyleczeniu/ zaleczeniu choroby o niej zapomnieć. Cyklicznie trzeba kontrolować obecność toksyn w organizmie i określonych patogenów, gdyż maja one tendencje do nawrotów, podobnie jak choroby autoimmunologiczne, które mają skłonność do nawrotów u osób predysponowanych w sytuacji ponownego pojawienia się określonych obciążeń. Terapie BICOM oferowane przez naszą Przychodnię w przypadku stwardnienia rozsianego i choroby Parkinsona sprawdzają się szczególnie kiedy ogólny stan pacjenta jest jeszcze dość dobry (chory musi chodzić), a choroba nie poczyniła nieodwracalnych i głębokich szkód lub została niedawno zdiagnozowana lub istnieje na razie tylko na poziomie energetycznym. Osoby od dawna chore i w ciężkim stanie (np na wózku inwalidzkim) mogą odczuć zaledwie nieznaczną różnicę po przeprowadzeniu serii zabiegów BICOM, nawet po całkowitym przeprowadzeniu protokołu leczniczego. Dlatego zwykle nie rekomendujemy terapii boreliozy u osób na wózku. Uszkodzenia w centralnym układzie nerwowym i obwodowym zwykle są już wówczas duże i praktycznie często nieodwracalne. Najlepsze rezultaty uzyskuje się przy stwardnieniu rozsianym, często także przy Parkinsonie. Przy pozostałych chorobach neurodegeneracyjnych, jak np polineuropatia, są one słabsze. Najmniej doświadczeń nasza Przychodnia ma z boreliozą towarzyszącą ALS, gdyż mniej osób zgłaszało się z tym schorzeniem na terapię, a uzyskiwane efekty nie były zadowalające i żadna osoba, która ją rozpoczęła jej nie zakończyła. Przeszkadzał temu głównie szybki progres objawów ALS, który uniemożliwiał normalne prowadzenie leczenia boreliozy, trwające zwykle nawet rok. Dodatkowo często stan początkowy pacjenta z ALS jest już na tyle słaby, że nie jest on w stanie podjąć decyzji, że będzie dojeżdżał na 50 zabiegów do Warszawy w perspektywie następnego roku.